Wiosna.
Powolutku skrada sie w tutejsze strony.
Choc za oknem szarowka.
I zimno codziennie.
To sa znaki, ze zmiany ida.
A ja czekam.
Bo teskno mi do slonecznych dni.
Do lekkosci lata.
Do zabaw w piasku, gdzies nad woda.
Ale jak narazie, wszyscy tu musimy wyleczyc sie z kolejnego zimowego przeziebienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz